Dzisiaj przeanalizujemy jak przedstawiają się statystyki rozstrzygnięć Krajowej Izby Odwoławczej.

Dane do dzisiejszego artykuły zaczerpnąłem z Informatora Urzędu Zamówień Publicznych (numer 1, styczeń – marzec 2017). Informator publikowany jest na stronie UZP – https://www.uzp.gov.pl Dzięki uprzejmości Urzędu możemy zobaczyć jak przedstawiają się statystyki w okresie od stycznia do marca 2017 r.

LP Sposób rozpatrzenia Rozkład procentowy
1 Zwrócone 8%
2 Odrzucone 8%
3 Umorzone postępowanie 17%
4 Umorzone postępowanie – zarzuty uwzględnione przez Zamawiającego 16%
5 Uwzględnione 20%
6 Oddalone 31%

Na pierwszy rzut oka wydaje się, że zdecydowanie więcej odwołań jest oddalanych niż uwzględnianych. Przenalizujmy jednak tabelkę dokładniej.

Zaczynając od góry – okazuje się, że łącznie aż 16% odwołań jest zwracanych lub odrzucanych. To bardzo dużo. Zwrot lub odrzucenie odwołania następuje zazwyczaj z powodu błędów formalnych w odwołaniu. Jednocześnie niesie to za sobą poważne konsekwencje. Zarówno zwrot, jak i odrzucenie powodują, że odwołanie nie zostanie merytorycznie rozpoznane. Dodatkowo, w przypadku odrzucenia, wpis, który został uiszczony, przepada. Warto zlecić przygotowanie odwołania profesjonaliście, a wysyłając je do KIO posiłkować się Instrukcją wniesienia odwołania do KIO. Pozwoli to uniknąć błędów formalnych, które – jak pokazuje statystyka – często zdarzają się wykonawcom.

Następny wiersz to umorzenie postępowania. Umorzenie postępowania następuje zazwyczaj z powodu cofnięcia odwołania. Wykonawcy czasem cofają odwołanie ponieważ nie są do końca pewni swoich racji. Czasem też stosują tzw. „straszaka”, czyli wnoszą odwołanie z góry wiedząc, że je wycofają w przypadku nieuwzględnienia przez zamawiającego.

Na potrzeby mojej własnej analizy wiersze 1, 2 oraz 3 traktuje łącznie. Tutaj lądują odwołania, które zawierają błędy formalne lub zostały wniesione ze świadomością, że nie zostaną merytorycznie rozpoznane. Takich odwołań łącznie jest 33%.

Kolejny wiersz (numer 4) to umorzone postępowanie – zarzuty uwzględnione przez zamawiającego. Znów mamy do czynienia z umorzeniem postępowania, ale tym razem nie dlatego, że wykonawca cofnął odwołanie. W tym przypadku to sam zamawiający po wpłynięciu odwołania uznał, że popełnił błąd. Tym samym przyznał rację odwołującemu i zmienił swoją decyzję. Dla mnie taka sytuacja jest praktycznie tożsama z uwzględnieniem odwołania przez KIO – odwołujący osiąga swój cel i zmienia decyzję Zamawiającego (musisz jednak pamiętać, że pod względem zwrotu kosztów korzystniejsze jest jednak uwzględnienie odwołania przez Krajową Izbę Odwoławczą).

Na potrzeby mojej analizy sumuje wiersze 4 oraz 5 (wiersz 5 to odwołania uwzględnione przez KIO). W ten sposób otrzymujemy 36% odwołań – są to odwołania, w których wykonawcom udało się zmienić decyzję zamawiającego – bądź poprzez uwzględnienie odwołania przez zamawiającego, bądź przez KIO.

Ostatni wiersz to odwołania oddalone. Są to odwołania, które nie zawierały błędów formalnych, czyli zostały rozpatrzone merytorycznie, ale nie zostały uwzględnione ani przez zamawiającego, ani przez Krajową Izbę Odwoławczą. Takich odwołań było 31%.

Tym sposobem możemy trochę zmienić tabelkę:

LP Sposób rozpatrzenia Rozkład procentowy
1 Wykonawcy udało się zmienić decyzję zamawiającego 36%
2 Wykonawcy nie udało się zmienić decyzji Zamawiającego 31%
3 Inne 33%

Jeżeli rozważasz wniesienie odwołania do KIO, to mam nadzieję, że te statystyki będą dla Ciebie pomocne. Czy uważacie, że te statystyki są korzystne dla wykonawców?