Tematem dzisiejszego wpisu będzie interes w uzyskaniu zamówienia. Każdy, kto wnosi odwołanie do KIO musi posiadać interes w uzyskaniu zamówienia, dlatego jest on niezwykle istotny.

Czym jest interes w uzyskaniu zamówienia? Po pierwsze, nie należy go mylić z interesem prawnym. Ustawa mówi wprost jedynie o „interesie”. Czyli może to być również interes faktyczny. Ponadto odwołanie może złożyć tylko taki wykonawca, który  poniósł lub mógł ponieść szkodę w wyniku naruszenia przez zamawiającego przepisów ustawy prawo zamówień publicznych, czyli np. w wyniku błędu zamawiającego został pozbawiony szansy na uzyskanie zamówienia.

Ważne jest również to, że ustawa mówi o „interesie w uzyskaniu danego zamówienia”. Interes w uzyskaniu danego zamówienia należy rozumieć tak, że jeżeli KIO uwzględni odwołanie, to odwołujący w wyniku tego uzyska zamówienie.

Przykład

Urząd Miasta Katowice prowadzi przetarg na dostawę drukarek. W postępowaniu zostały złożone dwie oferty: spółki Drukarki S.A. oraz spółki Print Poland sp. z o.o. Korzystniejsza okazała się oferta spółki Print Poland sp. z o.o. Z tym rozstrzygnięciem nie zgadza się spółka Drukarki S.A. Uważa ona, że oferta spółki Print Poland sp. z o.o. powinna zostać odrzucona. Rozważa więc wniesienie odwołania. Spółka Drukarki S.A. ma interes w uzyskaniu zamówienia, ponieważ jeżeli wygra przed KIO, to uzyska zamówienie.

Generalnie, jeżeli oferta wykonawcy została sklasyfikowana na drugim miejscu, a ten uważa, że oferta z pierwszego miejsca powinna zostać wyeliminowana, to nie ma problemu z wykazaniem interesu. W gorszej sytuacji znajdują się wykonawcy, którzy zajęli trzecie oraz dalsze miejsca w postępowaniu. Tacy wykonawcy muszą zakwestionować wszystkie oferty, które znajdują się w klasyfikacji wyżej od nich. W innych przypadku nie będą w stanie wykazać interesu. Brak wykazania interesu powoduje oddalenie odwołania.

Przykład

Urząd Miasta Katowice prowadzi przetarg na dostawę drukarek. W postępowaniu zostały złożone trzy oferty: spółki Drukarki S.A., spółki Print Poland sp. z o.o. oraz spółki Kowalski i Nowak sp. j. Klasyfikacja jest następująca: pierwsze miejsce Drukarki S.A., drugie miejsce: Print Poland sp. z o.o., trzecie miejsce Kowalski i Nowak sp. j. Kowalski i Nowak sp. j. wraz ze współpracującym z nimi radcą prawnym dokładnie zbadali oferty konkurentów. W ofercie zwycięskiej spółki Drukarki S.A. dopatrzyli się, że wadium zostało wniesione już po terminie składania ofert, czego nie zauważył Zamawiający. Zwycięska spółka powinna więc zostać wykluczona. Jednocześnie nie mają żadnego „haka” na sklasyfikowaną na drugim miejscu ofertę spółki Print Poland sp. z o.o. Pomimo tego wnieśli odwołanie do KIO. Izba oddaliła to odwołanie. Uznała, że odwołujący nie wykazał interesu w uzyskaniu zamówienia, ponieważ nawet jeżeli KIO uwzględniłoby odwołanie, to i tak odwołujący nie uzyskałby zamówienia, ponieważ wtedy zamówienie trafiłoby do Print Poland sp. z o.o., a nie do Odwołującego. Bez znaczenia jest, czy ich zarzuty w stosunku do Drukarki S.A. są zasadne, czy też nie – odwołanie musi zostać oddalone.

Jaki jest sens takiego rozwiązania? Przede wszystkim chodzi o to, żeby nie wnosić do KIO nadmiaru odwołań. KIO rozpatrzy merytorycznie tylko takie odwołanie, które może mieć wymierną korzyść dla odwołującego. Jednocześnie nie musi rozpatrywać każdego proceduralnego błędu zamawiającego, który nie doprowadził do zmiany wyniku postępowania. A czy Ty uważasz, że takie rozwiązanie jest słuszne? Daj mi proszę znać w komentarzu.

W kolejnym wpisie wyjaśnię jakie jeszcze pułapki czekają na odwołujących w związku z interesem w uzyskaniu zamówienia.

Unieważnienie postępowania a interes

Odrzucenie oferty a interes