Odwołanie do KIO

czyli wszystko, co powinieneś wiedzieć na temat postępowania przed Krajową Izbą Odwoławczą

Category: 5. Przystąpienie

Sprzeciw wobec uwzględnienia odwołania

W jednym z poprzednich wpisów opisywałem możliwość uwzględnienia zarzutów odwołania przez zamawiającego. Napisałem tam, że w takiej sytuacji KIO umarza postępowanie, jeżeli po stronie zamawiającego nie przystąpił żaden wykonawca.

Dziś opiszę jak wygląda sytuacja, gdy takie przystąpienia miały miejsce.

Możliwość zadecydowania o wniesieniu sprzeciwu

Otóż, jeżeli po stronie zamawiającego zgłosił przystąpienie wykonawca i nie zgadza się on z decyzją zamawiającego o uwzględnieniu odwołania, to ma możliwość wniesienia sprzeciwu.

Krajowa Izba Odwoławcza zawsze pyta przystępującego czy ten decyduje się złożyć sprzeciw, czy też nie.

Jeżeli przystępujący nie wniesie sprzeciwu, To KIO po prostu umorzy postępowanie. W takiej sytuacji zamawiający wykonuje czynność zgodnie z żądaniem odwołującego. KIO natomiast zwróci odwołującemu uiszczony przez niego wpis. Nikt nie ponosi więc żadnych kosztów.

Przykład
Urząd w Warszawie prowadzi postępowanie o udzielenie zamówienia publicznego, którego przedmiotem jest dostawa materiałów eksploatacyjnych do drukarek. Postępowanie toczy się poniżej progów unijnych. Odwołanie złożyła spółka Drukarki S.A. domagając się odrzucenia oferty konkurenta z powodu niezgodności jego oferty z treścią SIWZ. Uiściła wpis od odwołania w wysokości 7.500 zł.

Do postępowania odwoławczego po stronie zamawiającego przystąpiła firma „Jan Kowalski Sprzęt Elektroniczny”, której oferta została wcześniej uznana za najkorzystniejszą.

Zamawiający po przeczytaniu odwołania doszedł do wniosku, że Odwołujący ma rację. Wysłał do KIO odpowiedź na odwołanie, w którym uwzględnił zarzuty odwołania.

KIO wezwała Jana Kowalskiego, żeby określił się, czy wnosi sprzeciw.

Jan Kowalski po analizie dokumentów doszedł do wniosku, że ma zbyt małe szanse, żeby wygrać postępowanie przed KIO. Zdecydował, że nie wnosi sprzeciwu.

KIO umorzyła postępowanie odwoławcze bez przeprowadzenia rozprawy. Drukarki S.A. odzyskała od KIO kwotę 7.500 zł, którą wcześniej uiściła. Zamawiający z kolei – zgodnie z żądaniem odwołania – odrzucił ofertę Jana Kowalskiego.

Sytuacja wygląda zupełnie inaczej, gdy Wykonawca zdecyduje się wnieść sprzeciw.

W takiej sytuacji przystępujący wnoszący sprzeciw tak jakby „wskakuje” do postępowania w miejsce zamawiającego. Spór do tej pory toczył się na linii Odwołujący – Zamawiający. Teraz toczy się na linii Odwołujący – Przystępujący (który wniósł sprzeciw).

Uwaga na koszty

Ma to szereg ważnych konsekwencji.

Przede wszystkim, skoro to przystępujący jest teraz stroną postępowania, to jest on odpowiedzialny za wynik sprawy. Dlatego w przypadku przegranej, to on będzie ponosił koszty postępowania odwoławczego.

Dobra wiadomość jest jednak taka, że w przypadku wygranej, ma prawo zwrotu kosztów od przegrywającego (czyli odwołującego).

Przykład
Urząd w Warszawie prowadzi postępowanie o udzielenie zamówienia publicznego, którego przedmiotem jest dostawa materiałów eksploatacyjnych do drukarek. Postępowanie toczy się poniżej progów unijnych. Odwołanie złożyła spółka Drukarki S.A. domagając się odrzucenia oferty konkurenta z powodu niezgodności jego oferty z treścią SIWZ. Uiściła wpis od odwołania w wysokości 7.500 zł.
Do postępowania odwoławczego po stronie zamawiającego przystąpiła firma „Jan Kowalski Sprzęt Elektroniczny”, której oferta została wcześniej uznana za najkorzystniejszą.
Zamawiający po przeczytaniu odwołania doszedł do wniosku, że Odwołujący ma rację. Wysłał do KIO odpowiedź na odwołanie, w którym uwzględnił zarzuty odwołania.
KIO wezwała Jana Kowalskiego, żeby określił się, czy wnosi sprzeciw.
Jan Kowalski zdecydował się wnieść sprzeciw.

Odbyła się rozprawa, której stronami byli Odwołujący (Drukarki S.A.) i Przystępujący (Jan Kowalski).

Po odbyciu rozprawy KIO wydała wyrok, w którym uwzględniła odwołanie. Postępowanie wygrała więc Drukarki S.A.

W związku z tym KIO orzekła, że koszty postępowania ponosi przegrywający, czyli w tym przypadku przystępujący, który wniósł sprzeciw.

Jan Kowalski musi zapłacić wygrywającemu 7.500 zł tytułem wpisu, a także 3.600 zł jako zwrot kosztów pełnomocnika wygrywającego. Musi także zapłacić za koszty dojazdu przeciwnika.

Gdyby to jednak Jan Kowalski wygrał postępowanie, to nie musiałby ponosić tych kosztów, a dodatkowo sam mógłby domagać się od przegrywającego zwrotu kosztów pełnomocnika (do 3.600 zł) oraz kosztów dojazdu.

Dlatego decyzja o wniesieniu sprzeciwu musi być przemyślana. O ile przystąpienie można (a nawet powinno się) składać w zasadzie automatycznie, to decyzja o wniesieniu sprzeciwu musi być poprzedzona szczegółową analizą.

Udział w rozprawie zamawiającego

Jeżeli przystępujący wniesie sprzeciw i rozprawa odbędzie się, to zamawiający również bierze w niej udział. Nie jest już jednak stroną postępowania. Jego wypowiedzi powinny być bardziej informacyjne, na przykład może wyjaśniać KIO pewne kwestie dotyczące przebiegu postępowania przetargowego.

Moment zgłoszenia sprzeciwu

Chciałbym również wspomnieć, kiedy wezwanie do określenia się w sprawie sprzeciwu ma miejsce. Wszystko zależy od tego, kiedy zamawiający poinformuje KIO, że uwzględnia zarzuty odwołania.

Jeżeli zrobi to odpowiednio wcześnie, to KIO wysyła do przystępującego pismo wyznaczając mu trzydniowy termin na odpowiedź. Jeżeli odpowie, że nie wnosi – KIO umarza postępowanie bez wyznaczania posiedzenia. Jeżeli odpowie, że zgłasza sprzeciw – KIO wyznacza termin posiedzenia.

Inaczej będzie, jeżeli zamawiający uwzględni odwołanie w ostatniej chwili. Wtedy KIO nie wysyła do przystępującego pisma, a zadaje mu pytanie już na posiedzeniu.

Często się zdarza, że zamawiający uwzględniają odwołanie w ostatniej chwili. Nie oznacza to jednak, że odwołujący może już otwierać szampana. W takiej sytuacji i tak powinien przygotować się na rozprawę i stawić się na wyznaczonym posiedzeniu. Dopiero tam dowie się, czy przystępujący zdecydował się wnieść sprzeciw, czy też nie.

No chyba, że po stronie zamawiającego nie przystąpił żaden wykonawca. Wtedy można świętować już po otrzymaniu informacji o uwzględnieniu przez zamawiającego odwołania.

Przystępujący powinien wcześniej przemyśleć sprawę

Uwzględnienie odwołania przez zamawiającego w ostatniej chwili stawia przed trudną sytuacją przystępującego. Ma on bardzo mało czasu na podjęcie decyzji o wniesieniu sprzeciwu.

A jest to trudna decyzja. Jeżeli nie wniesie sprzeciwu traci szanse na uzyskanie zamówienia. Jeżeli natomiast wniesie sprzeciw, to jest szansa na uzyskanie zamówienia, ale w przypadku przegranej musi zapłacić wysokie koszty postępowania…

Zdarzyło mi się, że zamawiający uwzględnił odwołanie już na posiedzeniu przed KIO. Wtedy przystępujący ma zaledwie kilka chwil na podjęcie decyzji. Dlatego jeżeli jesteś przystępującym, to warto wcześniej zastanowić się i podjąć decyzję co zrobię, jeżeli zamawiający uwzględni odwołanie.

Dlaczego warto wcześniej zgłosić przystąpienie?

Możliwość wniesienia sprzeciwu, to kolejny powód, dla którego zawsze warto wnosić przystąpienie. Bez wcześniejszego przystąpienia nie jest możliwe wniesienie sprzeciwu.

Jeżeli więc zaniedbasz sprawę i nie złożysz przystąpienia, to może się okazać, że zamawiający – mimo, że odwołanie jest oczywiście bezzasadne – z jakiegoś powodu się go przestraszy i uwzględni zarzuty. Niestety, Ty masz teraz związane ręce. Nie możesz nic zrobić. Zamówienie trafia do Twojego konkurenta.

Jeżeli natomiast przystąpiłeś wcześniej do postępowania, to masz w tym momencie wybór. Możesz podjąć za zamawiającego ryzyko, wnieść sprzeciw i walczyć na rozprawie. Możesz również dojść do wniosku, że szanse na zwycięstwo są jednak zbyt małe i nie chcesz ryzykować poniesienia kosztów.

Wybór jednak należy do Ciebie. W przypadku gdybyś nie wniósł przystąpienia, takiego wyboru byś nie miał.



Interes w przystąpieniu

Dzisiaj zajmiemy się interesem w przystąpieniu. Tym samym kontynuujemy serię wpisów poświęconych przystąpieniu.

Przystąpienie do postępowania odwoławczego

Do której strony powinienem przystąpić?

Termin na zgłoszenie przystąpienia

Musisz pamiętać, że przygotowując przystąpienie masz obowiązek wskazać interes w uzyskaniu rozstrzygnięcia na korzyść strony, do której przystępujesz. Interes w przystąpieniu to jednak nie do końca to samo, co interes we wniesieniu odwołania.

Interes we wniesieniu odwołania

Jeżeli chcesz wnieść odwołanie, musisz wykazać interes w tym, że w wyniku uwzględnienia odwołania możesz uzyskać zamówienie. Jeżeli chcesz zgłosić przystąpienie, musisz wykazać interes w tym, żeby zostało rozstrzygnięte na korzyść tej strony, do której przystąpiłeś. W przypadku przystąpienia mamy więc szersze znaczenie interesu.

Wskazuje się na przykład, że interesem może  być interes ekonomiczny, handlowy związany z działalnością gospodarczą wykonawcy. Najczęściej jednak przystępujący wykazują swój interes w tym, że pierwotnie zamawiający wybrał właśnie ich ofertę, a wskutek odwołania, mogą utracić zamówienie. Zależy więc im na tym, żeby odwołanie zostało oddalone (czyli rozstrzygnięte na korzyść zamawiającego – strony do której przystąpili).

Przykład

Szpital w Białymstoku ogłosił przetarg na usługi sprzątające. W postępowaniu jako najkorzystniejsza została wybrana oferta wykonawcy Jan Kowalski Usługi Sprzątające. Odwołanie do KIO składa spółka Czyste Szpitale S.A., która zajęła drugie miejsce. W odwołaniu wnosi o odrzucenie oferty złożonej przez Jana Kowalskiego. W tej chwili spór toczy się na linii Szpital – Czyste Szpitale S.A. Zainteresowanym w sprawie jest jednak także Jan Kowalski, ponieważ wynik postępowania odwoławczego będzie go bezpośrednio dotyczył. Radca prawny, z którym Jan Kowalski współpracuje, przygotował w jego imieniu zgłoszenie przystąpienia po stronie Zamawiającego. Uzasadniając interes napisał: „Przystępujący wykazuje interes w uzyskaniu rozstrzygnięcia w tym, że Zamawiający dokonał wyboru oferty Przystępującego jako najkorzystniejszej w przedmiotowym postępowaniu, działając w sposób zgodny z przepisami prawa zamówień publicznych i przygotowaną przez siebie dokumentacją przetargową. Rozstrzygnięcie odwołania na korzyść Odwołującego spowoduje utratę możliwości realizacji zamówienia przez Przystępującego. Przystępujący ma interes w rozstrzygnięciu odwołania na korzyść Zamawiającego.” Jan Kowalski na skutek zgłoszenia przystąpienia stał uczestnikiem postępowania przed KIO.

Co zrobić w sytuacji, kiedy złożyłeś odwołanie, a do postępowania przystępuje wykonawca, który Twoim zdaniem nie ma interesu? Możesz zgłosić opozycję. Czas na zgłoszenie opozycji masz do momentu rozpoczęcia rozprawy. Zazwyczaj opozycje zgłaszane są na poprzedzającym rozprawę posiedzeniu. Zgłaszając opozycję musisz uprawdopodobnić, że wykonawca nie ma interesu w uzyskaniu rozstrzygnięcia na korzyść strony, do której przystąpił.

Opozycja nie jest często stosowana. Wynika to z tego, że rozumienie interesu jest dość szerokie, a przystąpienia składają zwykle wykonawcy, którzy są naprawdę zainteresowani rozstrzygnięciem, więc bardzo trudno kwestionować ich interes.

Termin na zgłoszenie przystąpienia

W dzisiejszym wpisie zajmiemy się terminem na zgłoszenie przystąpienia.

Z poprzednich tekstów wiecie już czym jest przystąpienie oraz do której strony postępowania warto przystąpić w konkretnym przypadku.

Przystąpienie do postępowania odwoławczego

Do której strony powinienem przystąpić?

Termin na zgłoszenie przystąpienia wynosi 3 dni od dnia, w którym zamawiający prześle Ci kopię odwołania.

W ciągu tych 3 dni zgłoszenie przystąpienia musi zostać doręczone Prezesowi KIO w formie pisemnej albo elektronicznej opatrzonej bezpiecznym podpisem elektronicznym weryfikowanym za pomocą ważnego kwalifikowanego certyfikatu.

Oznacza to, że nie wystarczy, że w ciągu 3 dni napiszemy przystąpienie i wyślemy je pocztą. W ciągu 3 dni musi ono zostać doręczone. Co więcej, musi ono zostać doręczone w godzinach pracy kancelarii KIO. Nie dotyczy to na szczęście sytuacji, w której wnosimy przystąpienie w formie elektronicznej. Wtedy mamy czas do północy. Kancelaria KIO pracuje zazwyczaj od poniedziałku do piątku, zazwyczaj do godziny 16:15. W tym przypadku też musimy uważać. Zdarza się, że godziny pracy są skracane.

Jeżeli chcesz wysłać przystąpienie pocztą lub kurierem, musisz to zrobić odpowiednio wcześniej – to znaczy tak, żeby w tym czasie pismo mogło zostać doręczone. Zgłoszenie przystąpienia po terminie jest bezskuteczne. Terminu niestety nie można w żaden sposób przywrócić.

Przykład

Spółka Kowalski Nowak sp. j. otrzymała od zamawiającego kopię odwołania w dniu 11 stycznia 2016 r. Termin na zgłoszenie przystąpienia upływał więc 14 stycznia 2016 r. W tym dniu Spółka nadała pismo na poczcie. Pismo zostało doręczone do Prezesa KIO dopiero w dniu 18 stycznia – czyli już po terminie. Bez znaczenia było, że przystąpienie zostało nadane listem poleconym. Kowalski Nowak sp. j. nie stali się przystępującym.

Zdaje sobie sprawę, że termin jest naprawdę krótki. Najbezpieczniej więc (1) skorzystać z elektronicznego podpisu (choć w tym przypadku platforma lubi się zacinać), (2) dostarczyć przystąpienie osobiście (jeżeli jesteśmy – tak jak ja – spoza Warszawy w zasadzie odpada) lub (3) szybko zdecydować się, że zgłaszamy przystąpienie, zlecić napisanie przystąpienia oraz wysłać pismo z gwarancją dostarczenia następnego dnia (najlepsza opcja).

Oprócz wysłania przystąpienia do Prezesa KIO należy również przesłać jego kopię do zamawiającego oraz do odwołującego. Teoretycznie możesz to zrobić w późniejszym terminie, ale ja dla bezpieczeństwa zawsze wysyłam najpierw kopię do zamawiającego i odwołującego, a dowód wysłania załączam do przystąpienia, które wysyłam do KIO.

Co jeśli termin na zgłoszenie przystąpienia wypadnie w sobotę lub w niedzielę?

Przez jakiś czas mieliśmy różne interpretacje, ale ostatecznie przepisy zostały odpowiednio znowelizowane. Obecnie jeżeli termin na zgłoszenie przystąpienia wypada w sobotę, niedzielę lub inny dzień wolny od pracy, termin przesuwa się do następnego dnia roboczego.

Przykład 1

Spółka Kowalski Nowak sp. j. otrzymała od zamawiającego kopię odwołania w środę 3 stycznia 2018 r. o godzinie 17:00, kiedy nikogo z pracowników Spółki nie było już w biurze. Termin zaczął jednak już biec. Kończyłby się 6 stycznia 2018 r., ale z racji tego, że jest to sobota (a przy okazji święto), a następny dzień to niedziela kończy się w poniedziałek 8 stycznia 2018 r. Jeżeli przystąpienie będzie składane w formie papierowej musi zostać doręczone do godziny 16:15 (chyba że kancelaria będzie tego dnia pracowała krócej).

Przykład 2

Spółka Kowalski Nowak sp. j. otrzymała od zamawiającego kopię odwołania w piątek 5 stycznia 2018 r. o godzinie 17:00, kiedy nikogo z pracowników Spółki nie było już w biurze. Termin zaczął jednak już biec. Termin upływa w poniedziałek 8 stycznia  2018 r. Jeżeli przystąpienie będzie składane w formie papierowej musi zostać doręczone do godziny 16:15 (chyba że kancelaria będzie tego dnia pracowała krócej).

Do której strony powinienem przystąpić?

Do której strony powinienem przystąpić? Sprawa nie zawsze jest taka prosta jak się na pierwszy rzut oka wydaje. Zapraszam do lektury.

Przystąpienie do postępowania odwoławczego

Termin na zgłoszenie przystąpienia

Interes w przystąpieniu

W pierwszym rzędzie musimy odpowiedzieć sobie na pytanie na czym nam zależy – czy na tym, żeby odwołanie zostało uwzględnione, czy żeby zostało oddalone. W pierwszym przypadku wnosimy przystąpienie po stronie odwołującego, a w drugim po stronie zamawiającego.

W większości przypadków (chociaż nie zawsze!) przystępuje się po stronie zamawiającego. Dotyczy to zwłaszcza sytuacji, w której wygrałeś przetarg, a odwołujący kwestionuje decyzję zamawiającego i domaga się uznania jego oferty za najkorzystniejszą.

Przykład

Zoo we Wrocławiu prowadzi przetarg na dostawę żywności dla żyraf. W postępowaniu została wybrana jako najkorzystniejsza oferta spółki Żywność dla Żyraf S.A. Niezadowolona z takiego rozstrzygnięcia jest spółka The Giraffes Poland sp. z o.o., ponieważ uważa, że oferta Żywności dla Żyraf powinna zostać odrzucona. Składa odwołanie do KIO. Natomiast spółka Żywność dla Żyraf S.A., która została wybrana, składa przystąpienie po stronie Zamawiającego. Zależy jej żeby odwołanie zostało oddalone, ponieważ tym samym ostatecznie uzyska zamówienie.

Nie zawsze jednak przystąpienie składa się po stronie zamawiającego. Czasami zdarza się, że dotychczasowi konkurenci stają po jednej stronie przeciwko zamawiającemu.

Przykład

Zoo we Wrocławiu prowadzi przetarg na dostawę żywności dla żyraf. Jedynym z wymogów specyfikacji był obowiązek dostarczenia żywności w czerwonych opakowaniach. Taki wymóg nie ma żadnego uzasadnienia praktycznego. Jednocześnie wskazuje na wykonawcę spółkę The Giraffes Poland sp. z o.o., która jako jedyna na rynku oferuje żywność w czerwonych opakowaniach. W konsekwencji jedyną ofertę w przetargu będzie mogła złożyć ta spółka. Jej konkurenci, pomimo tego że posiadają w swojej ofercie towary o zbliżonej jakości, nie będą mogli wystartować, ponieważ Zamawiający wprowadził blokujący wymóg. Na taki wymóg specyfikacji odwołanie złożyła konkurencyjna spółka Żywność dla Żyraf S.A. W odwołaniu zarzuciła zoo między innymi naruszenie zasad uczciwej konkurencji. Spółka Karma S.A. – do tej pory główny konkurent odwołującego – zgłasza przystąpienie do postępowania po jego stronie. Jej również zależy na wyeliminowaniu blokującego wymogu, dlatego ma interes, żeby odwołanie zostało uwzględnione.

Jak widzisz decyzja do której strony postępowania zgłosić przystąpienie nie zawsze jest taka oczywista.

Przystąpienie do postępowania odwoławczego

Przystąpienie do postępowania odwoławczego jest jedną z ciekawszych instytucji związanych z postępowaniem przed KIO. O co z tym chodzi?

Musisz pamiętać, że składając odwołanie kwestionujesz tak naprawdę decyzję zamawiającego. Mamy dwie strony postępowania – z jednej strony odwołujący, a z drugiej zamawiający. Gdyby przełożyć to na język postępowania cywilnego, to w postępowaniu przed KIO powodem jest odwołujący, a pozwanym zamawiający.

Zainteresowanych wynikami postępowania jest jednak zazwyczaj więcej podmiotów. Dotyczy to przede wszystkim wykonawcy, który wygrał przetarg, ale na skutek odwołania konkurenta może utracić zamówienie.

Przykład

Szpital w Białymstoku ogłosił przetarg na usługi sprzątające. W postępowaniu jako najkorzystniejsza została wybrana oferta wykonawcy Jan Kowalski Usługi Sprzątające. Odwołanie do KIO składa spółka Czyste Szpitale S.A., która zajęła drugie miejsce. W odwołaniu wnosi o odrzucenie oferty złożonej przez Jana Kowalskiego. W tej chwili spór toczy się na linii Szpital – Czyste Szpitale S.A. Zainteresowanym w sprawie jest jednak także Jan Kowalski, ponieważ wynik postępowania odwoławczego będzie go bezpośrednio dotyczył.

Co może w takiej sytuacji zrobić taki wykonawca?

Otóż może zgłosić przystąpienie do postępowania odwoławczego.

Jeżeli skutecznie zgłosi przystąpienie stanie się uczestnikiem (ale nie stroną) postępowania odwoławczego. Tym samym, miedzy innymi, będzie mógł swobodnie uczestniczyć w rozprawie, zabierać na niej głos, przedstawiać swoje argumenty. Jeżeli nie będzie zadowolony z rozstrzygnięcia KIO, ma możliwość złożenia skargi do sądu powszechnego.

Jak wygląda rozprawa przed KIO?

Przykład

Jan Kowalski zgłosił swoje przystąpienie do postępowania odwoławczego po stronie Zamawiającego. Tym samym stał się uczestnikiem postępowania odwoławczego oraz mógł uczestniczyć i zabierać głos podczas rozprawy. Ze strony Zamawiającego na rozprawie stawił się pracownik Szpitala Adam Nowak. Pracownik ten nie zajmował się wcześniej przetargiem, został wysłany na rozprawę w zastępstwie za chorego kolegę. Akta postępowania przeczytał po raz pierwszy w pociągu relacji Białystok – Warszawa.

Natomiast jako reprezentant Jana Kowalskiego występował specjalizujący się w prawie zamówień publicznych radca prawny. Argumentował dlaczego odwołanie powinno zostać oddalone. Wytknął wiele nieścisłości i błędów w stanowisku odwołującego, których nie zauważył Zamawiający. Ostatecznie KIO orzekło o oddaleniu odwołania.

Zgłoszenie przystąpienia w takiej sytuacji jest korzystne z kilku powodów.

Po pierwsze, na tym etapie przystąpienie jest bezpłatne. Co więcej nie rodzi na razie żadnych kosztów, nawet jeżeli ostatecznie KIO nie przychyli się do naszego stanowiska.

Po drugie, jak pokazał powyższy przykład, warto wspomóc stronę, do której przystąpiliśmy, własnymi argumentami.

Wreszcie w przypadku gdy zamawiający uwzględni odwołanie, wykonawca, który zgłosił przystąpienie, ma możliwość wniesienia sprzeciwu. Wniesienie sprzeciwu jest jednak poważniejszą decyzją. Wiąże się z wzięciem na siebie ryzyka poniesienia kosztów w przypadku ewentualnej przegranej. Dlatego decyzja o wniesieniu sprzeciwu powinna być poprzedzona szczegółową analizą. Pamiętaj jednak, że samo przystąpienie nic nie kosztuje, a bez wcześniejszego przystąpienia nie możesz później zgłosić sprzeciwu. Po co więc ograniczać sobie przyszłe możliwości? O instytucji sprzeciwu na pewno opowiem Ci w jednym z przyszłych wpisów.

Jeżeli zamawiający wybrał Twoją ofertę, a ktoś składa odwołanie, i uwzględnienie tego odwołania doprowadzi do straty przetargu przez Ciebie, to zawsze w takiej sytuacji doradzam zgłaszanie przystąpienia po stronie Zamawiającego. I to nawet bez szczegółowej analizy.

Do której strony powinienem przystąpić?

Termin na zgłoszenie przystąpienia

Interes w przystąpieniu

Sprzeciw wobec uwzględnienia odwołania

Jeżeli jednak nie jesteś zainteresowany wynikiem przetargu (bo na przykład zająłeś odległe miejsce, a odwołuje się wykonawca sklasyfikowany na drugiej pozycji, Ty nie masz już żadnych szans uzyskać zamówienie), to nie musisz zgłaszać przystąpienia. W takiej sytuacji nie musisz nawet w żaden sposób odpowiadać na wezwanie zamawiającego do przystąpienia.

W kolejnych wpisach opowiem Ci, o czym jeszcze musicie pamiętać w związku z przystąpieniem. Na razie ważne, żebyś uświadomił sobie, jakie to może przynieść dla Ciebie korzyści.

Powered by WordPress & Theme by Anders Norén