Odwołanie do KIO

czyli wszystko, co powinieneś wiedzieć na temat postępowania przed Krajową Izbą Odwoławczą

Author: Dawid Pantak (Page 1 of 8)

Sprzeciw wobec uwzględnienia odwołania

W jednym z poprzednich wpisów opisywałem możliwość uwzględnienia zarzutów odwołania przez zamawiającego. Napisałem tam, że w takiej sytuacji KIO umarza postępowanie, jeżeli po stronie zamawiającego nie przystąpił żaden wykonawca.

Dziś opiszę jak wygląda sytuacja, gdy takie przystąpienia miały miejsce.

Możliwość zadecydowania o wniesieniu sprzeciwu

Otóż, jeżeli po stronie zamawiającego zgłosił przystąpienie wykonawca i nie zgadza się on z decyzją zamawiającego o uwzględnieniu odwołania, to ma możliwość wniesienia sprzeciwu.

Krajowa Izba Odwoławcza zawsze pyta przystępującego czy ten decyduje się złożyć sprzeciw, czy też nie.

Jeżeli przystępujący nie wniesie sprzeciwu, To KIO po prostu umorzy postępowanie. W takiej sytuacji zamawiający wykonuje czynność zgodnie z żądaniem odwołującego. KIO natomiast zwróci odwołującemu uiszczony przez niego wpis. Nikt nie ponosi więc żadnych kosztów.

Przykład
Urząd w Warszawie prowadzi postępowanie o udzielenie zamówienia publicznego, którego przedmiotem jest dostawa materiałów eksploatacyjnych do drukarek. Postępowanie toczy się poniżej progów unijnych. Odwołanie złożyła spółka Drukarki S.A. domagając się odrzucenia oferty konkurenta z powodu niezgodności jego oferty z treścią SIWZ. Uiściła wpis od odwołania w wysokości 7.500 zł.

Do postępowania odwoławczego po stronie zamawiającego przystąpiła firma „Jan Kowalski Sprzęt Elektroniczny”, której oferta została wcześniej uznana za najkorzystniejszą.

Zamawiający po przeczytaniu odwołania doszedł do wniosku, że Odwołujący ma rację. Wysłał do KIO odpowiedź na odwołanie, w którym uwzględnił zarzuty odwołania.

KIO wezwała Jana Kowalskiego, żeby określił się, czy wnosi sprzeciw.

Jan Kowalski po analizie dokumentów doszedł do wniosku, że ma zbyt małe szanse, żeby wygrać postępowanie przed KIO. Zdecydował, że nie wnosi sprzeciwu.

KIO umorzyła postępowanie odwoławcze bez przeprowadzenia rozprawy. Drukarki S.A. odzyskała od KIO kwotę 7.500 zł, którą wcześniej uiściła. Zamawiający z kolei – zgodnie z żądaniem odwołania – odrzucił ofertę Jana Kowalskiego.

Sytuacja wygląda zupełnie inaczej, gdy Wykonawca zdecyduje się wnieść sprzeciw.

W takiej sytuacji przystępujący wnoszący sprzeciw tak jakby „wskakuje” do postępowania w miejsce zamawiającego. Spór do tej pory toczył się na linii Odwołujący – Zamawiający. Teraz toczy się na linii Odwołujący – Przystępujący (który wniósł sprzeciw).

Uwaga na koszty

Ma to szereg ważnych konsekwencji.

Przede wszystkim, skoro to przystępujący jest teraz stroną postępowania, to jest on odpowiedzialny za wynik sprawy. Dlatego w przypadku przegranej, to on będzie ponosił koszty postępowania odwoławczego.

Dobra wiadomość jest jednak taka, że w przypadku wygranej, ma prawo zwrotu kosztów od przegrywającego (czyli odwołującego).

Przykład
Urząd w Warszawie prowadzi postępowanie o udzielenie zamówienia publicznego, którego przedmiotem jest dostawa materiałów eksploatacyjnych do drukarek. Postępowanie toczy się poniżej progów unijnych. Odwołanie złożyła spółka Drukarki S.A. domagając się odrzucenia oferty konkurenta z powodu niezgodności jego oferty z treścią SIWZ. Uiściła wpis od odwołania w wysokości 7.500 zł.
Do postępowania odwoławczego po stronie zamawiającego przystąpiła firma „Jan Kowalski Sprzęt Elektroniczny”, której oferta została wcześniej uznana za najkorzystniejszą.
Zamawiający po przeczytaniu odwołania doszedł do wniosku, że Odwołujący ma rację. Wysłał do KIO odpowiedź na odwołanie, w którym uwzględnił zarzuty odwołania.
KIO wezwała Jana Kowalskiego, żeby określił się, czy wnosi sprzeciw.
Jan Kowalski zdecydował się wnieść sprzeciw.

Odbyła się rozprawa, której stronami byli Odwołujący (Drukarki S.A.) i Przystępujący (Jan Kowalski).

Po odbyciu rozprawy KIO wydała wyrok, w którym uwzględniła odwołanie. Postępowanie wygrała więc Drukarki S.A.

W związku z tym KIO orzekła, że koszty postępowania ponosi przegrywający, czyli w tym przypadku przystępujący, który wniósł sprzeciw.

Jan Kowalski musi zapłacić wygrywającemu 7.500 zł tytułem wpisu, a także 3.600 zł jako zwrot kosztów pełnomocnika wygrywającego. Musi także zapłacić za koszty dojazdu przeciwnika.

Gdyby to jednak Jan Kowalski wygrał postępowanie, to nie musiałby ponosić tych kosztów, a dodatkowo sam mógłby domagać się od przegrywającego zwrotu kosztów pełnomocnika (do 3.600 zł) oraz kosztów dojazdu.

Dlatego decyzja o wniesieniu sprzeciwu musi być przemyślana. O ile przystąpienie można (a nawet powinno się) składać w zasadzie automatycznie, to decyzja o wniesieniu sprzeciwu musi być poprzedzona szczegółową analizą.

Udział w rozprawie zamawiającego

Jeżeli przystępujący wniesie sprzeciw i rozprawa odbędzie się, to zamawiający również bierze w niej udział. Nie jest już jednak stroną postępowania. Jego wypowiedzi powinny być bardziej informacyjne, na przykład może wyjaśniać KIO pewne kwestie dotyczące przebiegu postępowania przetargowego.

Moment zgłoszenia sprzeciwu

Chciałbym również wspomnieć, kiedy wezwanie do określenia się w sprawie sprzeciwu ma miejsce. Wszystko zależy od tego, kiedy zamawiający poinformuje KIO, że uwzględnia zarzuty odwołania.

Jeżeli zrobi to odpowiednio wcześnie, to KIO wysyła do przystępującego pismo wyznaczając mu trzydniowy termin na odpowiedź. Jeżeli odpowie, że nie wnosi – KIO umarza postępowanie bez wyznaczania posiedzenia. Jeżeli odpowie, że zgłasza sprzeciw – KIO wyznacza termin posiedzenia.

Inaczej będzie, jeżeli zamawiający uwzględni odwołanie w ostatniej chwili. Wtedy KIO nie wysyła do przystępującego pisma, a zadaje mu pytanie już na posiedzeniu.

Często się zdarza, że zamawiający uwzględniają odwołanie w ostatniej chwili. Nie oznacza to jednak, że odwołujący może już otwierać szampana. W takiej sytuacji i tak powinien przygotować się na rozprawę i stawić się na wyznaczonym posiedzeniu. Dopiero tam dowie się, czy przystępujący zdecydował się wnieść sprzeciw, czy też nie.

No chyba, że po stronie zamawiającego nie przystąpił żaden wykonawca. Wtedy można świętować już po otrzymaniu informacji o uwzględnieniu przez zamawiającego odwołania.

Przystępujący powinien wcześniej przemyśleć sprawę

Uwzględnienie odwołania przez zamawiającego w ostatniej chwili stawia przed trudną sytuacją przystępującego. Ma on bardzo mało czasu na podjęcie decyzji o wniesieniu sprzeciwu.

A jest to trudna decyzja. Jeżeli nie wniesie sprzeciwu traci szanse na uzyskanie zamówienia. Jeżeli natomiast wniesie sprzeciw, to jest szansa na uzyskanie zamówienia, ale w przypadku przegranej musi zapłacić wysokie koszty postępowania…

Zdarzyło mi się, że zamawiający uwzględnił odwołanie już na posiedzeniu przed KIO. Wtedy przystępujący ma zaledwie kilka chwil na podjęcie decyzji. Dlatego jeżeli jesteś przystępującym, to warto wcześniej zastanowić się i podjąć decyzję co zrobię, jeżeli zamawiający uwzględni odwołanie.

Dlaczego warto wcześniej zgłosić przystąpienie?

Możliwość wniesienia sprzeciwu, to kolejny powód, dla którego zawsze warto wnosić przystąpienie. Bez wcześniejszego przystąpienia nie jest możliwe wniesienie sprzeciwu.

Jeżeli więc zaniedbasz sprawę i nie złożysz przystąpienia, to może się okazać, że zamawiający – mimo, że odwołanie jest oczywiście bezzasadne – z jakiegoś powodu się go przestraszy i uwzględni zarzuty. Niestety, Ty masz teraz związane ręce. Nie możesz nic zrobić. Zamówienie trafia do Twojego konkurenta.

Jeżeli natomiast przystąpiłeś wcześniej do postępowania, to masz w tym momencie wybór. Możesz podjąć za zamawiającego ryzyko, wnieść sprzeciw i walczyć na rozprawie. Możesz również dojść do wniosku, że szanse na zwycięstwo są jednak zbyt małe i nie chcesz ryzykować poniesienia kosztów.

Wybór jednak należy do Ciebie. W przypadku gdybyś nie wniósł przystąpienia, takiego wyboru byś nie miał.



Koszt odwołania do KIO

Jeżeli rozważasz złożenie odwołania do Krajowej Izby Odwoławczej, to na pewno zastanawiasz się z jakimi kosztami się to wiąże. W tym artykule wyjaśnię dokładnie ile kosztuje odwołanie do KIO.

Rodzaje kosztów jakie musisz wziąć pod uwagę

Decydując się na złożenie odwołania musisz wziąć pod uwagę kilka rodzajów kosztów. Są to:

1)wpis od odwołania,

2)wynagrodzenie reprezentującej Cię kancelarii prawnej (jeżeli zdecydujesz się zlecić jej prowadzenie sprawy),

3)opłaty skarbowe od pełnomocnictw,

4)koszty jakie będziesz musiał ponieść jeżeli mimo wszystko przegrasz sprawę.

Wpis od odwołania

Wpis od odwołania jest największym kosztem, jaki będziesz zmuszony na początku wyłożyć. Uzależniony jest od rodzaju oraz wartości zamówienia publicznego, w którym brałeś udział. W zależności od konkretnego przypadku wpis wynosi od 7.500 zł do 20.000 zł.

Poniższa tabela pokazuje dokładnie wysokość wpisu.

DostawyUsługiRoboty budowlane
Powyżej progów unijnych15.000 zł15.000 zł20.000 zł
Poniżej progów unijnych7.500 zł7.500 zł10.000 zł

Wpis od odwołania należy uiścić razem z odwołaniem. W przypadku wygranej wpis jest zwracany lub można się domagać jego zwrotu od przegrywającego. W przypadku przegranej, wpis przepada.

Wszystkie szczegóły dotyczące wpisu wyjaśniłem w tym artykule.

Wynagrodzenie kancelarii prawnej

Wynagrodzenie kancelarii prawnej jest kolejnym kosztem, jaki musisz wziąć pod uwagę. Stawki potrafią być zróżnicowane.

W przypadku naszej Kancelarii w standardowych sprawach będzie to 1.500 zł netto za przygotowanie odwołania oraz 1.500 zł netto za prowadzenie sprawy i reprezentowanie na rozprawie (łącznie 3.000 zł netto). W bardziej skomplikowanych sprawach wynagrodzenie będzie wyższe.

Jeżeli wygrasz rozprawę możesz domagać się od przegrywającego zwrotu tych kosztów w wysokości do 3.600 zł. Należy jednak przedstawić odpowiedni dokument potwierdzający, że faktycznie poniosłeś takie koszty (zazwyczaj będzie to po prostu faktura wystawiona przez kancelarię). Zwrot kosztów nie przysługuje w przypadku przegrania sprawy lub jeżeli zamawiający uwzględni odwołanie przed rozprawą.

Dodatkowo w przypadku wygrania sprawy kancelaria może zastrzec na swoją rzecz dodatkową premię od sukcesu uzależnioną od wartości zamówienia, które klient uzyskał dzięki jej pomocy.

Opłaty skarbowe od pełnomocnictwa

Jeżeli w postępowaniu przed KIO będą reprezentować Cię pełnomocnicy, to należy uiścić opłatę skarbową od każdego pełnomocnictwa. Nie jest to jednak duża kwota – należy zapłacić 17 zł od każdego pełnomocnictwa.

Koszty w przypadku przegranej

Dodatkowo musisz wziąć pod uwagę, że jeżeli przegrasz sprawę, to KIO na wniosek wygrywającego zasądzi od Ciebie koszty wynagrodzenia pełnomocnika, jakie poniósł wygrywający (do 3.600 zł) oraz koszty dojazdu wygrywającego na rozprawę.

Podsumowanie z przykładami

Żeby bardziej obrazowo wyjaśnić poszczególne przypadki opiszę jak przedstawiają się koszty w zależności od wyniku sprawy. Podam też konkretne przykłady.

Wygrana po odbyciu rozprawy

Jeżeli wygrasz sprawę po odbyciu rozprawy, to masz prawo domagać się od przegrywającego zwrotu wpisu, który uiściłeś przy odwołaniu.

Ponadto, jeżeli poniosłeś koszty w związku z tym, że reprezentował Cię pełnomocnik, to możesz na podstawie odpowiednich dokumentów żądać od przegrywającego ich zwrotu do kwoty 3.600 zł.

Masz również prawo domagać się zwrotu kosztów dojazdu na rozprawę.

Przykład

Drukarki Sp. z o.o. (z siedzibą w Katowicach) zajęła drugie miejsce w przetargu na dostawę specjalistycznych drukarek zorganizowanym przez jedno z ministerstw. Uważa jednak, że oferta konkurenta została wybrana niesłusznie, ponieważ powinna zostać odrzucona.

Złożyła odwołanie domagając się odrzucenia oferty konkurenta.

Razem z odwołaniem uiściła wpis. Ponieważ przedmiotem zamówienia są dostawy, a przetarg jest powyżej progów unijnych wpis od odwołania wynosił 15.000 zł.

Drukarki Sp. z o.o. skorzystała z usług kancelarii specjalizującej się w prawie zamówień publicznych i mającej doświadczenie w reprezentowaniu przed KIO. Wynagrodzenie kancelarii wyniosło 1.500 zł netto za przygotowanie odwołania oraz 1.500 zł netto za prowadzenie sprawy i reprezentowanie na rozprawie (łącznie 3.690 zł brutto).

Na rozprawie reprezentowało ją dwóch pełnomocników – radca prawny z kancelarii oraz pracownik spółki doskonale znający kwestie techniczne drukarek. Trzeba było więc zapłacić opłaty skarbowe od pełnomocnictw – 2 x 17 zł.

Drukarki sp. z o.o. wygrała postępowanie.

W związku z tym przegrywający zwrócił jej uiszczony wcześniej wpis (15.000 zł). A ponadto zwrócił również koszty zastępstwa przez pełnomocnika (do 3.600 zł). Przegrywający pokrył również koszt dojazdu na rozprawę na podstawie przedstawionych biletów kolejowych z Katowic do Warszawy.

Drukarki sp. z o.o. zapłaciła natomiast kancelarii dodatkową premię od sukcesu.

Uwzględnienie przez zamawiającego zarzutów odwołania przed rozprawą

Może się również zdarzyć tak, że po otrzymaniu odwołania zamawiający sam dojdzie do wniosku, że popełnił błąd i uwzględni zarzuty odwołania jeszcze przed rozprawą. Jeżeli żaden z wykonawców nie wniesie sprzeciwu, to rozprawa w takim przypadku w ogóle się nie odbędzie, a odwołujący wygrywa sprawę.

W takim przypadku uiszczony wcześniej wpis jest zwracany przez Urząd Zamówień Publicznych. Odwołujący nie ma jednak prawa do zwrotu od zamawiającego kosztów, jakie poniósł w związku ze zleceniem kancelarii napisania odwołania. Przyjmuje się bowiem, że skoro zamawiający uwzględnił odwołanie, to nie jest przegrywającym sprawę.

Przykład
IT master Sp. z o.o. złożyła najkorzystniejszą cenowo ofertę w przetargu. Została jednak wykluczona z postępowania, ponieważ zamawiający uznał, że nie spełnia warunków udziału w postępowaniu. IT master nie zgodziła się z taką decyzją zamawiającego.
Złożyła odwołanie domagając się unieważnienia wykluczenia.
Razem z odwołaniem uiściła wpis. Ponieważ przedmiotem zamówienia są usługi, a przetarg jest poniżej progów unijnych, wpis od odwołania wynosił 7.500 zł.
IT master Sp. z o.o. skorzystała z usług kancelarii specjalizującej się w prawie zamówień publicznych i mającej doświadczenie w reprezentowaniu przed KIO. Wynagrodzenie kancelarii wyniosło 1.500 zł netto za przygotowanie odwołania (nie było wynagrodzenia za reprezentowanie na rozprawie, ponieważ do rozprawy ostatecznie nie doszło).
Po otrzymaniu odwołania zamawiający uwzględnił jego zarzuty. Żaden z pozostałych wykonawców nie wniósł sprzeciwu. Wobec tego IT Master osiągnęła swój cel – wygrała przetarg.
W związku z tym, że nie doszło do rozprawy, to Urząd Zamówień Publicznych zwrócił jej uiszczony wcześniej wpis (15.000 zł).

Ponieważ jednak sprawy nikt nie przegrał, IT Master sp. z o.o. nie może domagać się zwrotu wynagrodzenia, jakie zapłaciła kancelarii za przygotowanie odwołania.
Dodatkowo zapłaciła kancelarii premię od sukcesu, ale została od niej odjęta kwota, jaką kancelaria otrzymała za przygotowanie odwołania.

Sytuacja z kosztami ulegnie jeszcze trochę modyfikacji, jeżeli zamawiający uwzględni zarzuty odwołania, ale przystępujący wniesie sprzeciw. Możesz poczytać o tym w tym artykule.

Przegrana

Może się jednak tak zdarzyć, że sprawa przed KIO zakończy się przegraną. KIO to dość nieprzewidywalna instytucja i taką ewentualność też zawsze trzeba niestety brać pod uwagę. I to nawet wtedy, gdy szanse na zwycięstwo wydają się duże.

W takim przypadku uiszczony wpis przepada. Odwołujący nie ma prawa zwrotu żadnych kosztów, a dodatkowo musi zapłacić wynagrodzenie pełnomocnika wygrywającego (do 3.600 zł) oraz koszty dojazdu.

Przykład
Jan Kowalski prowadzący działalność gospodarczą „Firma budowlana Jan Kowalski” zajął drugie miejsce w przetargu na budowę nowego przedszkola. Uważa jednak, że oferta konkurenta została wybrana niesłusznie, ponieważ konkurent nie spełnia warunków udziału w postępowaniu.
Złożył więc odwołanie domagając się wykluczenia konkurenta.
Razem z odwołaniem uiścił wpis. Ponieważ przedmiotem zamówienia są roboty budowlane, a przetarg jest poniżej progów unijnych wpis od odwołania wynosił 10.000 zł.
Jan Kowalski skorzystał z usług kancelarii specjalizującej się w prawie zamówień publicznych i mającej doświadczenie w reprezentowaniu przed KIO. Wynagrodzenie kancelarii wyniosło 1.500 zł netto za przygotowanie odwołania oraz 1.500 zł netto za prowadzenie sprawy i reprezentowanie na rozprawie (łącznie 3.690 zł brutto).
Na rozprawie Jana Kowalskiego reprezentował radca prawny z kancelarii. Trzeba było więc zapłacić opłatę skarbową od pełnomocnictwa – 17 zł.
Jan Kowalski przegrał postępowanie.
W związku z tym uiszczony wcześniej wpis (10.000 zł) przepadł. Jan Kowalski nie może domagać się zwrotu wynagrodzenia, jakie zapłacił kancelarii. A ponadto musi zwrócić również koszty zastępstwa przez pełnomocnika wygrywającego (do 3.600 zł), jak i koszty dojazdu na rozprawę.

Mam nadzieję, że te informacje były dla Ciebie pomocne i dzięki nim podejmiesz świadomą decyzję odnośnie złożenia odwołania.

Wzór odwołania do KIO

Urząd Zamówień Publicznych opublikował wzór odwołania do KIO (a także niektórych innych pism składanych w postępowaniu odwoławczym). Wzór dostępny jest pod tym adresem: https://www.uzp.gov.pl/aktualnosci/wzorcowe-dokumenty-dotyczace-postepowania-odwolawczego

Myślę, że to bardzo dobry ruch ze strony UZP. Ułatwi to życie wykonawcom chcącym zaskarżyć decyzję zamawiającego. Postępowanie przed KIO jest bardzo formalne i czasem niewielki błąd może kosztować wykonawcę odrzucenie lub zwrot odwołania. A to spowoduje, że nie dość, że KIO nie rozpozna merytorycznie odwołania, to wykonawca może również stracić uiszczony wpis. Dlatego pochwalam UZP, że zdecydował się pomóc wykonawcom i przygotował wzór odwołania. Wzór spełnia wszystkie formalne wymagania, trzeba jednak w nim uzupełnić odpowiednią treść.

Oczywiście, jeżeli chcesz zwiększyć swoje szanse na wygraną, to polecam zlecić prowadzenie sprawy radcy prawnemu lub adwokatowi specjalizującemu się w prawie zamówień publicznych.

W takiej sytuacji w pierwszej kolejności otrzymasz opinię bądź poradę prawną dotyczącą Twoich szans na uwzględnienie odwołania. To pomoże Ci zdecydować, czy w ogóle jest sens wnosić odwołanie.

Kilka razy zdarzyło mi się, że wykonawca samodzielnie złożył odwołanie, a skontaktował się ze mną później, ponieważ chciał żebym reprezentował go na rozprawie. Po zapoznaniu się z dokumentami stwierdzałem, że jednak wniesienie odwołania było niezasadne i racja stoi po stronie zamawiającego. Szanse na uwzględnienie odwołania były bardzo małe, wręcz bliskie zeru. Nie pozostawało mi wtedy nic innego jak doradzić klientowi cofnięcie odwołania. Jeżeli zrobił się to odpowiednio wcześnie, UZP zwrócił 90% wpisu (więcej na ten temat możesz przeczytać w tym wpisie).

Gdyby wykonawca zgłosił się do mnie przed wniesieniem odwołania to od razu doradziłbym mu po prostu nie złożyć odwołania. Wtedy zaoszczędziłby 10% wpisu, a przede wszystkim cenny czas jaki musiał poświęcić na samodzielne przygotowanie i wysłanie odwołania.

Korzystając z pomocy profesjonalisty masz ponadto pewność, że odwołanie zostanie przygotowane fachowo i rzetelnie przedstawi wszystkie argumenty. Otrzymujesz również pełne wsparcie podczas całego postępowania, zawsze możesz zwrócić się z każdym pytaniem czy wątpliwością.

Jeżeli jednak wolisz złożyć odwołanie samodzielnie, to gdy będzie już gotowe, warto również zapoznać się z moją instrukcją wniesienia odwołania.

Cofnięcie odwołania do KIO

Cofnięcie odwołania jest sposobem na uratowanie sytuacji, gdy odwołujący uświadomi sobie, że ma małe szanse na wygraną przed KIO lub w sytuacji gdy nastąpi zmiana okoliczności.

Cofnięcie odwołania można dokonać na każdym etapie – aż do zamknięcia rozprawy. W takim przypadku KIO po prostu umorzy postępowanie odwoławcze.

Aby jednak cofnięcie miało sens, należy to zrobić najpóźniej przed otwarciem rozprawy (a więc może nastąpić jeszcze na poprzedzającym rozprawę posiedzeniu). W przypadku gdy wycofanie nastąpi przed otwarciem rozprawy, KIO zwróci odwołującemu 90% wpisu (odwołujący traci więc tylko 10% wpisu).

Przykład

ABC sp. z o.o. wniosła odwołanie do KIO w postępowaniu na dostawy powyżej progów unijnych. Wpis od odwołania wynosił więc 15.000 zł. Po pewnym czasie postanowili jednak wycofać odwołanie. Wysłali do KIO pismo jeszcze przed posiedzeniem i rozprawą. KIO umorzyła postępowanie odwoławcze. Zwróciła ABC sp. z o.o. 90% wpisu (13.500 zł), zatrzymując 10% (1.500 zł).

W sprawie kosztów należy pamiętać o jeszcze jednej ważnej rzeczy. Jeżeli cofnięcie odwołania nastąpi na mniej niż 1 dzień przed terminem rozprawy lub posiedzenia, to zamawiający ma prawo domagać się od odwołującego dodatkowych kosztów – wynagrodzenia pełnomocnika (do 3.600 zł) oraz kosztów dojazdu.

Jeżeli już podjąłeś decyzję o cofnięciu odwołania, to najlepiej zrobić to na dłużej niż dzień przed posiedzeniem/rozprawą. Wtedy odzyskasz 90% wpisu oraz nie ryzykujesz, że zamawiający wystąpi o obciążenie Cię dodatkowymi kosztami.

Przykład

ABC sp. z o.o. wniosła odwołanie do KIO w postępowaniu na dostawy powyżej progów unijnych. Wpis od odwołania wynosił więc 15.000 zł. Postanowili jednak wycofać odwołanie. Odwołanie zostało cofnięte na posiedzeniu poprzedzającym rozprawę. Z racji tego, że cofnięcie nastąpiło przed otwarciem rozprawy, KIO zwróciła ABC sp. z o.o. 90% wpisu (13.500 zł), zatrzymując 10% (1.500 zł).

Jednak obecny na posiedzeniu zamawiający złożył wniosek o zasądzenie na jego rzecz kosztów w wysokości 3.600 zł (wynagrodzenie pełnomocnika) oraz 300 zł (koszty biletów na pociąg). Z racji tego, że wycofanie odwołania nastąpiło na krócej niż 1 dzień przed posiedzeniem/rozprawą KIO przyjęła wniosek zamawiającego i obciążyła tymi kosztami ABC sp. z o.o.

W przypadku gdy w odwołaniu postawiłeś zamawiającemu więcej niż jeden zarzut możliwe jest wycofanie niektórych tylko zarzutów, przy pozostawieniu pozostałych.

Przykład

ABC sp. z o.o. wniosła odwołanie do KIO zarzucając zamawiającemu zaniechanie odrzucenia oferty konkurenta z dwóch powodów. Po pierwsze produkt zaoferowany przez konkurenta nie spełnia wymogów zamawiającego. Po drugie konkurent nie dołączył wyników badań, które były obowiązkowo wymagane. Na kilka dni przed rozprawą, kiedy pracownik ABC sp. z o.o. przygotowywał się do niej, zauważył, że wyniki badań jednak znajdują się w ofercie (czego przez przypadek nie zauważył kiedy przygotowywał odwołanie). Wysłał więc do KIO pismo, w którym wycofał drugi z zarzutów. Pierwszy zarzut natomiast pozostał do rozpoznania.

Uwzględnienie zarzutów odwołania

Uwzględnienie zarzutów odwołania to temat dzisiejszego wpisu.

Jeżeli do zamawiającego wpłynie odwołanie, to po jego lekturze zamawiający może uznać, że faktycznie odwołujący ma rację. Zamawiający może dojść po prostu do wniosku, że popełnił w postępowaniu błąd.

W takiej sytuacji ma możliwość naprawienia swojego błędu. Następuje to poprzez uwzględnienie zarzutów odwołania.

Uwzględnienie zarzutów odwołania może pozwolić zamawiającemu oszczędzić sporo pieniędzy. Jeżeli odwołanie faktycznie jest zasadne i zamawiający uwzględni zarzuty, to może to doprowadzić do umorzenia postępowania odwoławczego. W takiej sytuacji zamawiający po prostu wykonuje czynność zgodnie z żądaniem odwołującego. KIO natomiast zwróci odwołującemu uiszczony przez niego wpis. Nikt nie ponosi więc żadnych kosztów.

Uwzględnić odwołanie można na każdym etapie postępowania odwoławczego. Aby jednak zamawiający nie poniósł kosztów postępowania, musi to zrobić przed otwarciem rozprawy.

Przykład

Zoo we Wrocławiu prowadzi postępowanie o udzielenie zamówienia publicznego, którego przedmiotem jest dostawa żywności dla żyraf. Postępowanie toczy się poniżej progów unijnych. Odwołanie złożyła spółka Żywność dla Żyraf S.A. domagając się odrzucenie oferty konkurenta z powodu niezgodności oferty z treścią SIWZ. Uiściła wpis od odwołania w wysokości 7.500 zł. Zoo po przeczytaniu odwołania doszło do wniosku, że Odwołujący ma rację. Wysłało do KIO odpowiedź na odwołanie, w którym uwzględniło zarzuty odwołania. KIO umorzyła postępowanie odwoławcze bez przeprowadzenia rozprawy. Żywność dla Żyraf S.A. odzyskała od KIO kwotę 7.500 zł, którą wcześniej uiściła. Zoo z kolei – zgodnie z żądaniem odwołania – odrzuciło ofertę konkurenta.

Uwzględnienie zarzutów odwołania jest więc korzystne dla zamawiającego, ponieważ pozwala mu naprawić swój błąd bez ponoszenia dodatkowych kosztów.

Jest to również korzystne dla odwołującego. Nie musi stawić się na rozprawie, odzyskuje wpis i co najważniejsze wygrywa sprawę. Jedyną niedogodnością jest, że w takiej sytuacji poza zwrotem wpisu odwołujący nie ma prawa domagać się od zamawiającego zwrotu pozostałych kosztów. Jeżeli więc zleciłeś przygotowanie odwołania radcy prawnemu lub adwokatowi, a zamawiający uwzględnił przed rozprawą zarzuty odwołania, to nie możesz domagać się zwrotu tych kosztów.

Wszystko to co napisałem dotyczy sytuacji gdy po stronie zamawiającego nie przystąpił żaden wykonawca. Jeżeli jednak tak się stało, to sytuacja wygląda inaczej. Ale o tym napiszę w jednym z kolejnych wpisów (->Sprzeciw wobec uwzględnienia zarzutów odwołania).

Page 1 of 8

Powered by WordPress & Theme by Anders Norén